Zaczęło się od garażu rodziców i....
jednej wkrętarki kupionej na raty.
Dziś Papierówka to własna stolarnia w Starym Bojanowie w Wielkopolsce, 10 osób i ponad 30 000 mebli, które wyjechały stąd do domów, salonów beauty i biur w całej Polsce. Zmieniło się prawie wszystko. Oprócz jednego — nadal robimy meble u siebie, od pomysłu i projektu aż po ostatnią wkręconą śrubę.

Ania, założycielka
"Chciałam tylko zrobić sobie stolik kawowy. Wyszło trochę inaczej :)"
NASZE POCZĄTKI
Bez dużego budżetu, bez parku maszynowego i bez gotowego planu na firmę. Za to ze sporym zapałem i chęcią robienia mebli po swojemu.
Pierwsze były niziutkie stoliki kawowe na wysoki połysk. Każdy robiliśmy praktycznie od początku do końca własnymi rękami, ucząc się po drodze materiałów, technologii i — przede wszystkim — tego, czego klienci naprawdę chcą. (Podpowiedź: nie zawsze tego, co my myśleliśmy.)
Z czasem garaż przestał wystarczać. Pojawiły się kolejne narzędzia, maszyny, coraz bardziej wymagające projekty i w końcu własna stolarnia. Z małych stolików przeszliśmy do autorskich kolekcji mebli do domu, wyposażenia salonów beauty i realizacji na indywidualne zamówienie.
BEZ ŚCIEMY
Nie jesteśmy wielką fabryką i nawet nie próbujemy nią być. Papierówka to ludzie, stolarnia, kurz po szlifowaniu, próbki kolorów porozkładane na stole i ciągłe zastanawianie się, czy da się coś zrobić jeszcze lepiej.
Meble powstają u nas, w Starym Bojanowie. Od pierwszego cięcia, przez składanie i wykończenie, aż po moment, kiedy gotowy mebel wyjeżdża do swojego nowego domu, salonu czy biura.
Lubimy wiedzieć, kto zrobił dany mebel i jak powstał. Dlatego zamiast anonimowej produkcji seryjnej wybieramy własną stolarnię, sprawdzone materiały i ludzi, którzy naprawdę znają się na swoim fachu.
ROBIMY PO SWOJEMU
Nie interesują nas meble, które wyglądają dobrze tylko na zdjęciu. Mają być piękne, ale też dobrze działać na co dzień — po dwóch latach i trzech przeprowadzkach też.
Dlatego kombinujemy z proporcjami, poprawiamy konstrukcje, szukamy odpowiednich materiałów i potrafimy pół godziny dyskutować o tym, czy blat powinien mieć 2 cm więcej. (Zwykle powinien.)
Czasami klient wybiera jeden z naszych modeli. Czasami zmienia kolor, wymiar albo układ. A czasami zaczynamy od zwykłego: „Mam taki pomysł, tylko nie wiem, czy da się go zrobić."
I właśnie takie zdania lubimy najbardziej.
NIEIDEALNI
W Papierówce też zdarzają się historie, których nie pokazuje się w pięknych katalogach.
Czasem element trzeba zrobić drugi raz. Czasem kolor na dużej powierzchni wygląda inaczej niż na małej próbce. Czasem coś, co na projekcie wydawało się świetnym pomysłem, po wykonaniu okazuje się… trochę mniej świetnym pomysłem.
Bywa, że paczka jest już prawie gotowa do wysyłki, a ktoś zauważa detal, przez który zaczynamy poprawki od nowa.
I dobrze.
Bo wolimy zatrzymać mebel na chwilę dłużej w stolarni, niż wysłać coś, pod czym sami nie chcielibyśmy się podpisać.
Nie jesteśmy idealni. Ale naprawdę zależy nam na tym, co robimy.
Masz pomysł i nie wiesz, czy da się go zrobić?
Gdzie nas znajdziesz?
